Przyjaciele

Lista Życzliwych Ludzi, którzy pojawili się na mojej drodze jest większa, niż tych budujących we mnie poczucie zwątpienia i rezygnacji (im też dziękuję, ale nie będę ich wymieniał).

Jednak w życiu jest trochę matematyki, która – cholera, czasami się sprawdza. Dzięki przewadze życzliwych jestem Ja i Dolina Skrzatów, choć na zdrowy rozsądek nie powinno się udać…. także odstawmy zdrowy rozsądek na bok, bo trochę może przeszkadzać w pojmowaniu tego o czym mówię i piszę.

Zacznę od Dziadka, (jak piszę z dużej litery, to znaczy, że ważne).

Eugeniusz Stępniak, dziadzio Gienio, pomagał wszystkim i zawsze. Stanowił opokę dla Rodziny w której mnie wychował, nauczył rozumieć wartości i poszukiwać ich w ludziach. Rozkochał Historią i Filozofią. Nakazał wyznaczać cele i uparcie do nich dążyć.

Babcia Jadzia – Pierwsza Baba Jaga w moim życiu, wiedźma, czyli ta, która wie. Babcia nauczyła mnie porządku. Dyscypliny w księgowaniu dokumentów, pisaniu i czytaniu. Naumiała sztuki wydawania i oszczędzania.

Oboje zaszczepili mnie przeciwko poważnym chorobom: chciwością, ślepym posłuszeństwem, lenistwem, chamstwem, POLSKIM SPRYTEM, umiejętnością tracenia czasu na pierdoły.

Następne wartości wpajali mi:

Moi nauczyciele-wychowawcy i pracownicy z sp. 47, potem Gimnazjum nr 8 w Łodzi, wszystkie moje wspaniałe Polonistki od podstawówki po XV LO. Instruktorzy ZHP szczepu PASIEKA: Krzysiek, Maciek, Asia i Moja obecna Żona Bożenka.

Dzięki moim rodzicom nauczyłem się czytać z gestów i mimiki. To dar, który pozwala mi odczytywać słowa niewypowiedziane… również w świecie zwierząt.

Dolina Skrzatów wyskoczyła z szuflady za sprawą kilku ludzi, którzy intensywnie popychali mnie do tego wariactwa, które teraz jest moim i mojej Rodziny życiem, o czym piszę z Dumą.

Chwała, większa niż podziękowania:

Jadwidze Wileńskiej, prowodyrce i autorce nazwy (inaczej była by Wioska Skrzatów),

Darkowi Kubickiemu i Ilonie Znajmieckiej, moim przyjaciołom, którzy tak bardzo nie wierzyli, że chciałem im pokazać!

Dawidowi Domińskiemu, bez którego Bratniego wsparcia, wiary i czynów, w ogóle nie było by nawet WIOSKI SKRZATÓW.

„Kriskowi” Krzyśkowi Kwiatkowskiemu, „Niedźwiedziej Łapie” Albertowi Waśkiewiczowi, „Keczupowi” Tomkowi Kazule, , „Łosiowi” Andrzejowi Kuleszy, „Wiedźmie” Agnieszce Zach, moim mentorom i Bożenie (jeszcze wtedy Pająk) która pomagała układać, porządkować tą burzę wiedzy, rodzącej miliardy przemyśleń, wywoływaną przez tych Pięknych ludzi.

Marii Kaczorowskiej i Danucie Majdańskiej – Matkom chrzestnym Projektu, wspaniałym kobietom, które zainwestowały we mnie swoje zaufanie, podniosły z kolan w chwili pierwszego poważnego zwątpienia, otwierają zamknięte drzwi i wytyczają szlak po Polsce.

Mirosławie Jakiel, Joasi Bartoszewicz, Kasi Krakowskiej, Ludwice Wykurz – aniołom stróżom, które uwierzyły w Skrzatologa i pozwoliły mi uwierzyć w Skrzaty jeszcze bardziej!

Asi Czajkowskiej-Pieskow, za jej zaufanie i akceptację mojego wariactwa, dla całej jej Rodziny dzięki której zawsze wiem, że działamy pełną parą na wszystkich frontach.

Witkowi Haczkowskiemu, za wprowadzenie do świata Florentynowa, gdzie poznałem przyjaciół z którymi się zżyłem w mojej kochanej FLORENTYNOWSKIEJ DOLINIE,  rodziny: Haczkowskich, Miksów, Kurtasińskich, Sławków, Domańskich, Olczaków, Kończarków, Śpiewaków (w tej kolejności) i Panią Basię, moją sąsiadkę, cudowna kobietę adoptowaną babcię, bez której nie rozpoczynam żadnego koncertu-szczególnie akordeonowego.

Marcie, Maćkowi Domańskim, Krystianowi Olczakowi, Rodzinie Przeworskich, Mateuszowi Kępie, Miłoszowi Kazule, Sebastianowi Kujawie, Kasi i Filipowi Miksie, Witkowi i Piotrkowi Haczkowskim oni włożyli i wkładają kawał pracy w powstanie Parku we Florentynowie.

Marcie Machockiej, Mateuszowi Bątalowi, moim przyjaciołom, pełnym pasji animatorom-nauczycielom Doliny Skrzatów.

Moim i wszystkim dzieciom, przypominającym o tym, czym jest wolność, sile wyobraźni i potrzebie kreacji.

Wszystkim, którzy zrozumieliście Kim są Skrzaty i Czym Jest Dolina. Za Wasze sparcie, każde dobre płynące z Waszych dusz SŁOWIAŃSKIE SŁOWO, czujcie się dopisani do tej listy.

W tej kolejności została napisana i pisze się historia Doliny Skrzatów – Ludzi, którzy ją tworzą swoim Pięknym życiem pełnym dobrej Energii, którą się ze mną podzielili i dzielą.

SKRZATOLOG Konrad Dzięcielewski

Reklamy

2 odpowiedzi na „Przyjaciele

  1. Jola Gąsieniec pisze:

    Piękne i mądre…Szczerze podziwiam i pozdrawiam serdecznie:-)

  2. Tomek Jordan pisze:

    Drogi nasze się na trochę rozeszły, ale chyba tylko po to żebyśmy spotkali się bardziej dorośli, dojrzałi. Kibicuje Ci szczerze, obserwuje co dzieje się w tym magicznym miejscu, które sam stworzyłeś. Liczę, że nasze umiejętności połączą się ponownie, ale pozostawie to losowi, tak jak nasze ponowne spotkanie, bo jak widać-wie co robi☺☺☺

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s